Bo to co nas podnieca…

Taka mała odmiana na wiosnę. Lekkie odbicie.

Raczej każdy z nas ma swoje fetysze aseksualne. Coś, co nas podnieca, przyspiesza oddech, gotuje krew.

Dziś miałam wystrzał w kosmos przez jeden z moich fetyszy, stąd inspiracja do notki.

Moich 5 fetyszy z kategorii „niby aseksualne, a skuteczne”.

1. Technologie. Czasami żałuję, że obowiązuje mnie tajemnica zawodowa, bo setki razy bym tu coś opisała. Kocham moją pracę przede wszystkim dlatego, że mam kontakt z nowoczesnymi technologiami. Moja codzienność to przyszłość. Gdy rozmawiam z klientami i mimo, że z reguły biznesowo, to bywa, że pytam o detale przeznaczenia i słuchając ich, jeszcze podpytując o więcej, czuję czasami rosnące podniecenie. No na samą myśl o tym robi mi się ciepło.

2. Poczucie humoru. Nie, nie chodzi o żarty i kawały. Chodzi o takie gry słów, które wywołują wewnętrzny uśmiech, śmiech, który czuję w splocie słonecznym, bo nie chcę wybuchnąć śmiechem. A powodujący tylko lekki przebieg uśmiechu po ustach i w oczach. Merde. Mrr.

3. Teatr. Siedzieć w pierwszym rzędzie, czuć emocje aktorów. Nie mam pojęcia, jak oni to odtwarzają na każdym spektaklu, ale ja się czuję, jakby to robili właśnie pierwszy raz. Teatr Wybrzeże jest w tym fenomenalny. Puls mi skoczył na wspomnienie.

4. Kasa. A dokładniej niezależność finansowa. Uwielbiam mieć niezależność finansową, zarabiać na siebie i nikogo o nic nie pytać. Oczywiście budżet małżeński jest w tym ważnym punktem, ale to ja decyduję o swoim udziale. Mój dobry przyjaciel kpi czasami, że jestem materialistką. W d… To mam, jak to nazywa. To dla mnie jeden z obszarów wolności. Moja własna niezależność jest dla mnie fetyszem w cholerę. Zależność czasami też, ale nie ta.

5. Spontan. Nie może być czasu na planowanie. To musi być taki żywioł 100 na 100. Zdanie się na Flow i to co się będzie dziać, żadnych „to nie tak miało być”, bo nie ma żadnego planu. Uwielbiam czasami. Jest to dla mnie kontra do mojego perfekcjonizmu zawodowego i ostatnio wciskającego się zblazu.

To takie 5 wybrane z kilku więcej. Nie wszystko wymieniam, bo… dobranoc.

Jak chcesz się podzielić, co na Ciebie tak działa, to chętnie poczytam. 😉 Niemniej polecam przypomnieć sobie takie bodźce, dla siebie 😉

PS. Obłędnie tęsknię za smakiem i węchem. Ten tatar był wspaniały… 2020

4 uwagi do wpisu “Bo to co nas podnieca…

    1. A tam. Ważne, że na Ciebie działają 🙂

      PS. A dasz jakiś przykład? Ja też nie odkryłam brzucha, jak to się mówi wśród kotów, ale wybrałam takie, którymi dzielę się z uśmieszkiem 😉

      Polubienie

  1. Ach … „gdybym był młodszy dziewczyno …” 😘
    Pełna zgoda co do wymienionych wyżej fetyszy, chociaż …
    1/ W teatrze, czy w operze nie zawsze najlepsze miejsce to to w pierwszym rzędzie, bo np. podczas występu baletu głowa jeździ tak jak peryskop, aby nadążyć za tancerzami, którzy w kilku skokach potrafią pokonać 20-30 metrów. Są już teatry, gdzie widz siedzi … w środku sceny.
    2/ Mam problem z nadmierną wrażliwością na smak i zapach. Nie wyrabiam np. podczas Wigilii, gdy ktoś konsumuje ciasto bakaliowe, a inny opóźniony konsument jeszcze miele rybkę, albo śledziki po żydowsku.
    3/ Tatar wspaniały, ja jeszcze dodaję czosnek, cebulę, ogórka kiszonego, prawdziwka, trochę zapachowej oliwy, i bulion w płynie.
    Niestety, z uwagi na 70+ fetysze kulinarne już sobie odpuszczam, ale pejcz, i skay może być. Natomiast całkowicie opanowała mnie chęć poznawania IT. Ostatnie 20 lat przepracowałem w serwisach RTVComp i nie potrafię się od tego odciąć.
    Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Otóż to. Chodzi o to, co nam krew wzburza. I to chyba kompletnie nie musi mijać z wiekiem, jeśli umiemy o tym nie zapomnieć I nie dać się zassać codziennym, bardziej przyziemnym sprawom 😊 Mi to nie grozi. Też jestem wysokowrażliwcem, wystarczy zostawić uchylone drzwi na bodźce i bum, jest energia w ciele i myślach. 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.