To wolność, make love not war, czyli chill

No. To niesamowite, że ludziom nadal się wydaje, że można komuś odebrać wolność.

Nie, kochanie. Wolność możemy oddać wyłącznie sami.

Wyłącznie.

Nie ma takiego prawa, tradycji, obowiązku, które może pozbawić wolności.

Wolności wyboru też.

No po prostu nie ma.

W tej całej sprawie z prawami człowieka, prawem, normami społecznymi i kulturowymi chodzi tylko o to, żeby móc żyć i decydować o sobie legalnie. Normalnie. W zrozumieniu i akceptacji. To proste. My w życiu potrzebujemy akceptacji.

I jak już to do kogoś dociera, to nie ma zlimtuj. To się nie odzobaczy, nie zapomni.

To jest taki „klik” w głowie. Wszystko o czym mówi buddyzm i inne słowa poza czasem I przestrzenią.

Co się kliknęło, to się tu akurat nie odkliknie. To nie like czy sub. To PRAWDA.

Czysta prawda.

I wtedy widzisz, że to wszystko to są gry, gierki i turnieje ludzkich pomysłów ubierane w zasady, normy, filozofie, religie, prawa.

No ale nadal… Widzisz.

Widzisz? Grasz. No pewnie. Wszyscy gramy.

A w tych szalonych czasach zadzwoniły mi cudnie w uszach kultowe słowa wkomponowane w jakiś kawałek „make love, not war”.

Jestem idealistką, pełnym ufności bytem. Mimo, że moja dusza ma czasami dość tych ziemskich pierdół, sztucznych problemów, płytkich żądzy typu władza, awantury, racje i nieracje, manipulacje strachem, życiem, ciągnącego bezmiaru lepkiej, ciężkiej energii…

Mimo, że czasami ma dość I chce tylko przetrwać, to negocjuję z nią, bo bez niej, to nie ma sensu. Pokazuję, że życie jest wspaniałe, że będąc tu, mając ciało może doznawać tak wiele na tak różne sposoby, że możemy tworzyć, że my ludzie możemy tak wiele. Dawać sobie dobro, piękno. Kochać. Czuć. Że to wszystko jest wspaniałe. Świat jest złożony z równowagi. Dobra i zła. Mamy jednak wolny wybór i całą gamę doznań do doświadczenia. Już oczywiście z samą naturą na czele. Każdego nakręcają inne potrzeby, emocje, lęki, nadzieje. No życie.

Sama decyduję, co jest dla mnie ważne.

Make love, not war. I lecisz w stronę światła, świeżości, lekkości. Lepiej. Od razu lepiej. Niby nic, a wszystko.

Idę do sklepu i uśmiecham się do ludzi mimo ich smutnych i nieobecnych spojrzeń, jadę samochodem i faluję do dźwięków muzyki, skanując czasami zamyślone miny kierowców obok. Rozmowy, sprawy, tematy.. Wszystko się dzieje mimo całego ciężaru tej gęstej atmosfery wokoło. A tu jak dla przeciwagi pada piękny śnieg. Kochaj. Kochaj. Dużo. Świat potrzebuje miłości.

Pamiętam co lubię. Nie lubię tylko rozmowy zaraz po tańcu, albo gdy rysuję, czy piszę, albo czytam, czy mam flow w czymkolwiek, oddaję się czemuś na maxa, wówczas moja dusza ma wywieszkę „nie przeszkadzać”. I nie lubię, gdy mi się wmawia, co mam czuć, czym żyć. Sama lubię decydować co i kiedy odbieram. Taki level samoświadomości.

Staram się być we flow możliwie często.

Działa cuda I chętniej być w świecie.

Ba, dzięki równowadze jest całkiem po ludzku.

Kiedyś szukałam równowagi między skrajnościami w sobie. Dziś szukam równowagi w sobie między skrajnościami na świecie.

PS. Zdjęcie zaraz po.

PPS. Co polecam do czytania? Na bieżąco m. In. (bo oczywiście czytam kilka książek na raz) Zassał mnie kiedyś już serial „Księga czarownic” na HBO. Po drugim sezonie nie wyrobiłam z ciekawości i zaczęłam czytać wersję książki, na motywach której powstaje serial, czyli. „Księgę życia, trylogia wszystkich dusz” Deborah Harkness. Te czarownice, wampiry, demony. Tak mi z nimi jakoś dobrze.

Ja wyluzowałam.

Życie się żyje.

Raya

Paramparam.

Jedna uwaga do wpisu “To wolność, make love not war, czyli chill

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.