Kocham Cię. Czyli rzecz o dystansie

Strasznie celebrujemy własne uczucia i emocje. Wiem, bo też tak mam. O jeżu, jak my mocno kochamy, cierpimy, smucimy się, cieszymy, nienawidzimy czasami nawet. Jak nikt na świecie. Do łez. Romantyzm. No mamy to wkodowane na maxa. A jeszcze najlepiej, żeby to było z nutą dramatyzmu, takie pociągnięcie chilli po języku. Miłość trudna, albo niemożliwa, radość podszyta smutkiem, tęsknotą, dłoń wyciągnięta jak w stworzeniu Adama. … Czytaj dalej Kocham Cię. Czyli rzecz o dystansie

Jak się złościć? Poradnik ex złośnicy

Jestem żywiołowa. Oznacza to, że mam w sobie wszystkie żywioły i jak się rozbujam, to nie ma żartów. Inna sprawa, że już nie pamiętam kiedy się to bujałam. Nie oszukujmy się, ale pełna para emocji to wyładowanie baterii. Można bardzo sobie tym zaszkodzić. Już kij z innymi. Ale naprawdę łatwo spalić siebie. Ok, feniks się odradza, ale z wiekiem ma, szczerze mówiąc, wielki szacunek dla … Czytaj dalej Jak się złościć? Poradnik ex złośnicy

6 lat na WordPress, czyli alpaki i magnolie

Merde, jak ten czas płynie, sunie pod stopami jak potok górski. No. Mógłby. A niesie nas jak pstrągi. Funfaktem jest, że bloguję od ok 2003 roku na różne sposoby I z różnymi efektami (chociaż nigdy nie chciałam robić tego dla pieniędzy i gdy propozycje przy jednym, tym najpopularniejszym z blogów, stały się irytujące, to rzuciłam go w cholerę, ten drugi też, bo hasło slow life … Czytaj dalej 6 lat na WordPress, czyli alpaki i magnolie

Bo to co nas podnieca…

Taka mała odmiana na wiosnę. Lekkie odbicie. Raczej każdy z nas ma swoje fetysze aseksualne. Coś, co nas podnieca, przyspiesza oddech, gotuje krew. Dziś miałam wystrzał w kosmos przez jeden z moich fetyszy, stąd inspiracja do notki. Moich 5 fetyszy z kategorii „niby aseksualne, a skuteczne”. 1. Technologie. Czasami żałuję, że obowiązuje mnie tajemnica zawodowa, bo setki razy bym tu coś opisała. Kocham moją pracę … Czytaj dalej Bo to co nas podnieca…

Żywkowo, bociania wioska na końcu świata

Żywkowo. Warmia i Mazury. Koniec świata, a telefon przechodzi na rosyjską sieć komórkową. Pustkowie. Kilka godzin podróży po dzikich drogach. Przestrzeń. Obłędnie piękne niebo. Zimno. Słonecznie. Zielono coraz bardziej. Dobre towarzystwo. I klekot bocianów. Reset. Kompletny. Celebrowanie życia. Slow life. Wolność. I kolejny pierwszy raz. Dużo nie trzeba… Dzielę się tym spokojem w serduchu i energią 💙😊 PS. Kocham bociany i wróble 🥰 Czytaj dalej Żywkowo, bociania wioska na końcu świata

Spontan, słowo zaklęcie

Gdzieś dziś jedziemy? No… Nie byłam jeszcze w Mrągowie. Nie powiem, co przeczytałam 🙈😀 (To w Olsztynie) No to już byłam.Zakochałam się w tym jeziorze. Naprawdę. Bardzo I szczerze. Już tęsknię.Kurcze, właśnie takich bezsensów potrzebuję raz na jakiś czas. Wyskoczyć np. z 250km w jedną stronę, żeby… Nic. Żeby wyskoczyć. Popatrzeć w niebo i zieleń po drodze i gry kolorów budzącej się natury. Popiszczeć z … Czytaj dalej Spontan, słowo zaklęcie

Podlasie Raya

Bez sensu, czyli beztroska dziecka, też czasami #CHCETO

Wspomnienie (2015): „Oglądamy film, kilkuletni chłopczyk na plaży, na czworaka kopie w piasku jak pies. Nasypał sobie piasku do oczu. Płacze.ON: dzieciństwo. Wykonać milion bezsensownych czynności, poryczeć się i pójść do domu.„ Tak. Czasami mówimy, że trzeba pielęgnować wewnętrzne dziecko, uwalniać je, dopieszczać i niewiadomo co jeszcze. I z reguły to totalne bzdury, bo my się zajmujemy już tylko naszym dorosłym, równie niedopieszczonym ego. Pytanie: … Czytaj dalej Bez sensu, czyli beztroska dziecka, też czasami #CHCETO

la luna

Originally posted on Raya:
JA[rano wstaję i z płaczem wyrzucam z siebie dramatycznie]: rozwodzimy się, mam dość, małżeństwo jest bez sensu, nie chcę, nie nie nie, nie, nie, ja tak nie mogę. to mnie przerasta!!!! ON: powiesz mi o co chodzi? JA: wyjdź! ON: buzi JA: wyjdź ON: dowiem się? JA: to sobie przypomnij, co się działo w nocy  ON: no nie pamiętam, powiesz mi?… Czytaj dalej la luna

(Nie)romantyczna historia

Z zupełnie bez powodu przypomniała mi się pewna historia z życia. Jako człowiek drugiej młodości trochę ich mam i niektóre czasami mi się przypominają bez powodu. Ta miała miejsce z 20 lat temu. Gdy byłam 16latką wyjechałam do moich rodziców i braci, do Niemiec. Wcześniej mieszkałam w Gdańsku z dziadkami. Rodzice wyjechali gdy miałam jakieś 13 lat, ale nie pamiętam. To nieistotne w tej chwili. … Czytaj dalej (Nie)romantyczna historia

Też to czujesz? Dobrze. Czuj. Czuj co chcesz. Z czułością.

Można nie czytać, a po prostu przejść do kawałka na końcu notki. —— Obudziłam się ostatnio w nocy i pomyślałam „przecież ja czuję po prostu żałobę po utracie starego świata”. Zasnęłam spokojnie. Dobrze, że teraz dostępnych jest wiele materiałów na ten temat, bo ja jestem akurat osobą, która kiedyś przegryzła sie przez dziesiątki książek psychologicznych, chociaż z wiedzą jest taka prawda, że trzeba jeszcze znać … Czytaj dalej Też to czujesz? Dobrze. Czuj. Czuj co chcesz. Z czułością.

Pamiętać o świecie, który nadchodzi

O jak bardzo chciałabym, żeby ludzie pamiętali o sobie wzajemnie. Globalnie. Ten strach jest gorszy niż wojna. W wojnie wróg był jednoznaczny a teraz nawet to nie. Obserwuję wśród znajomych i nie tylko rosnącą niechęć do Chińczyków. Jakie to przykre. Przecież ci ludzie nie są niczemu winni. Też żyją w niepewności jutra. To problem globalny, nawet jeśli żyjemy nadal swoimi życiami. Jest dziwnie. Już rok… … Czytaj dalej Pamiętać o świecie, który nadchodzi